Ksišżka
Przemytnik cudu
Data premiery:
5 grudnia 2008
ISBN: 9788360504673
Cena: 29,99 zł
Wymiary: 125 x 195
Liczba stron: 264
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Co łączy człowieka, odcinającego ludziom stopy z bezimiennym mężczyzną, spełniającym wszystkie marzenia? Jaka rolę w tym wszystkim odgrywa opowieść o klątwie, sięgającej mroków średniowiecza?
Jakub Małecki śmiało sięga po koronę horroru – "Przemytnik cudu" oszałamia rozmachem wizji i wywołuje prawdziwe przerażenie.
Łukasz Orbitowski
Recenzje
2008-08-27
Strach ogarnął poznaniaków. Lepiej nie jeździć nocnymi autobusami, bo kontroler-psychopata odcina tam stopy „za grzechy”. O palpitacje serca przyprawić może też wizyta na Starym Rynku, gdzie z jednej strony chlusta krew, z drugiej bruk straszy obrastając ludzką skórą. Jaki udział w tych anomaliach ma założyciel organizacji DOBRO, Bogdan bez imienia? W czym mogą tu pomóc zdeformowani Misjonarze?
2008-11-24
2008-12-02
2008-12-09
2009-01-20
2009-01-20
2009-01-27
2009-03-20
Jeszcze kilka miesięcy temu uważałem, że polska literatura (a zwłaszcza literatura grozy) zbliża się do nieuchronnej śmierci. Nie byłem w stanie znaleźć żadnej pozycji w polskiej literaturze, która by mnie zachwyciła lub choćby bardzo spodobała. Większość polskich autorów nie spełniała moich wymagań. Cierpliwie jednak wyczekiwałem dnia kiedy trafię na kogoś, kto tym wymaganiom sprosta. Ten moment nadszedł, gdy ponad miesiąc temu przypadkiem trafiłem na genialną powieść Jakuba Małeckiego "Błędy", będąca powiewem świeżości w gatunku horroru.
2009-03-20
Pamiętam, że jeszcze całkiem niedawno miałem możliwość zachwycania się powieścią „Błędy” Jakuba Małeckiego, nie sądziłem, że tak szybko uda mi się zapoznać z kolejnym jego dziełem. Tak, dziełem, jest to bowiem utwór, który wręcz połyka się wzrokiem, wchodzi w weń do głębi, marząc by dotrzeć do końca zagadki i pozostać z wyrazem zadumy i złości, że powieść ta jest tak krótka... I tak podobna do „Błędów”. Akcja ponownie rozgrywa się w Poznaniu. W tramwajach nocnych grasuje psychopata, który obcina ludziom stopy, w Banku Wielkopolskim pojawia się tajemniczy Bogdan bez imienia, który zmienia życie pracującego tam Huberta, sprzątaczki Joasi. We wszystko zaś jest zamieszana średniowieczna klątwa i tajemnicza organizacja „Dobro”. I, co staje się standardem u Małeckiego, nie brak tu legend miejskich, przewinień i możliwości ich odkupienia.
2009-06-02
Podchodziłam do tej książki z niepewnością, co mnie w niej spotka i czy na pewno chcę ją czytać. Odnosiłam wrażenie, że to będzie kolejny taki sobie kryminałek, zabili go i uciekł, poleje się krew, na koniec jakiś dzielny detektyw złapie złego i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.
Na okładce było o sfrustrowanym pracowniku banku i sprzątaczce. Pewnie wielka miłość? Tak sobie myślałam.
2009-07-09
Jakub Małecki jest bardzo dobrym pisarzem i jednym z najbardziej dojrzałych twórców w polskiej literaturze popularnej. Trudno odmówić jego wizji spójności, rozmachu i bez względu na to, jak bardzo nie zgadzałbym się z rozwiązaniami ideologicznymi, za każdym razem gdy biorę jego książkę do ręki mam do czynienia z pierwszorzędną literaturą.





























