Ksišżka
Przenajświętsza Rzeczpospolita
data wydania:
maj 2006
ISBN-10: 8360504024
ISBN-13: 9788360504024
cena: 29,99 zł
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 440
oprawa: miękka
Fabuła Przenajświętszej Rzeczpospolitej rozpoczyna się w przełomowym dla zrujnowanego państwa momencie: pod uschniętymi lasami Suwalszczyzny geologowie odkrywają pokłady ropy naftowej. Porównywalne z zasobami arabskimi. Rozpoczyna się Wielka Gra, w której nie będzie litości dla pokonanych, a stawką jest istnienie całego państwa. Jednak czytelnik śledzić będzie nie tylko losy znanych polityków, dostojników kościoła, czy agentów wywiadu. Bohaterami są również zwykli ludzie: sprostytuowany pisarz, poeta zesłany do obozu koncentracyjnego, drobny urzędnik marzący o wielkiej karierze. W oparach nieustającej orgii alkoholowo-narkotyczno-seksualnej każdy próbuje wyszarpać dla siebie chociaż odrobinę władzy…
Recenzje
2007-05-12
Jacek Piekara jest dziś znany głównie z cyklu książek o Mordimerze Madderinie wydawanych nakładem wydawnictwa Fabyka Słów. Gdy zupełnie przypadkowo trafiłem w Empiku na Przenajświętszą Rzeczpospolitą bez dłuższego rozmyślania podążyłem z książką do kasy.
Na sklepowej półce książka została zafoliowana, a na okładce odczytać możemy o brutalnych scenach seksu i przemocy zawartych na kartach powieści. Gdy tak przeglądałem sobie książkę byłem przekonany, że mam w ręku wydanie opracowane przez Fabrykę Słów. Gdy zorientowałem się, że wydawnictwo nazywa się Redhorse, zastanawiałem się czy to nie aby jakaś przykrywka zastosowana przez wzgląd na dużą kontrowersyjność powieści
2007-05-12
Nijaka? Wręcz przeciwnie, „Przenajświętsza Rzeczpospolita” Jacka Piekary jest wyrazista i kontrowersyjna. Bez wątpienia nie da się przejść obok niej obojętnie, odhaczyć na liście lektur i sięgnąć po następną. Tak czy inaczej, zmusza do myślenia. Nudna? Zdecydowanie nie. Zaciekawia, trzyma w napięciu i nieraz zaskakuje czytelnika. Autor plastycznie i logicznie wykreował opisywaną rzeczywistość, a wiele zjawisk, obserwowanych przez nas obecnie, wykorzystał, i wyolbrzymione, ale w sposób prawdopodobny, ulokował w opisywanym świecie.
2007-05-12
„Przenajświętsza Rzeczpospolita” to książka nieprzyjemna, pełna scen wręcz niesmacznych i szokujących. Trudno głównych bohaterów obdarzać sympatią, a do tego być może za jej czytanie może kiedyś nam coś grozić. Ale jest to również niebywale ostra satyra, napisana jadowitym i pełnym cynizmu językiem.
2007-05-12
W zeszłym tygodniu. Tak to prawda. W zeszłym tygodniu nie dotarłem na miejsce. W zeszłym tygodniu byłem cholernie zajęty. Czasem trzeba pojechać do Mrągowa i zamienić na chwilę w Johny Cash. Nie odmieniam, nie odmieniałem i nie będę odmieniał nazwisk. Chętnie dokonałbym też małych poprawek w zasadach języka, jakiego używamy.
2007-05-12
Do prozy Jacka Piekary mam już jasno sprecyzowany stosunek. Mam wrażenie, że autor ten, mający wyrobiony sposób pisania, a styl i konwencje określone, niczym nowym mnie raczej nie zaskoczy.
2007-05-12
Z czym Wam, drodzy czytelnicy, kojarzy się literatura kontrowersyjna? Z bezpardonowym atakiem autora wymierzonym w jedno środowisko? Pewnie tak.
2007-05-12
Od pewnego czasu ludzie parający się uprawianiem satyry politycznej nie mają łatwego życia: ugania się za nimi prokuratura, wszędzie doszukując się znamion obrazy czy nawet zamachu na nową, lepszą Polskę.
2007-05-12
Oczywiście istniała różnica między Rzymem, Rzeszą (...) a Przenajświętszą Rzeczpospolitą. Lecz ludzie byli tacy sami. Ciągła gra pozorów, ciągłe szermowaniem słów Bóg, Honor, Ojczyzna, a pod spodem — ruja, poróbstwo, korupcja. Dlatego tak nienawidzili Atanazego Szwarcgluta — Żyda, pedała i narkomana, który żył tak szczerze i prostolinijnie, jakby obok niego nie istniał na świecie żaden inny człowiek.Już pierwsze zapowiedzi PRP wzbudzały moje zainteresowanie, ale jedno mogę powiedzieć: możecie sobie głęboko wsadzić zachęcający tekst na tylniej okładce książki.
2007-05-12
Ta książka narobi szumu, krzyku, zamieszania. Wywoła wypieki i grymasy. Jedni będą się oburzać, inni zaś zacierać ręce z uciechy. Zapewne nikt nie przejdzie obojętnie. Kto wie, może nawet najnowsza powieść Piekary trafi na cenzurowane. Niby nie mamy w Polsce cenzury, ale każdy widzi, jak to ostatnio wygląda w praktyce.
2007-05-12
Jacek Piekara bardzo mnie zaskoczył. Do tej pory znałem go jako redaktora pism o tematyce różnorakiej (od komputerowych rozrywek po fantastyczne światy), oraz pisarza średnio oryginalnych powieści dark fantasy. To, co ten człowiek dokonał jedną powieścią całkowicie odwróciło sposób, w jaki postrzegał go postronny czytelnik.


























