Recenzja
Pauline Rowson - Ogień i woda
Jeśli dodać do tego tragedię z młodości, niewierną żonę i fatalne stosunki rodzinne, historia staje się wielopłaszczyznowa i wymaga od czytelnika dużego skupienia. Za wadę powieści można poczytać natłok nazwisk – w niektórych momentach łatwo jest się zgubić. Poza tym ilość zaszyfrowanych informacji i wielość trafnych skojarzeń opartych tylko na kilkunastu słowach z krótkiej pocztówki odbiera historii dozę realizmu. Nie można jednak nie doceniać talentu Rowson do tworzenia wciągających, składnych logicznie i satysfakcjonujących treściowo powieści. „Ogień i woda” z poprzednią książką Brytyjki, „Uwikłanym”, łączy tylko morze, co niezbicie dowodzi, że autorka ma pomysły i wie, jak je skutecznie realizować.
Recenzja: Agnieszka Mazur, Female.pl


















