Recenzja

Marcowe fiolki w Polityce

Philip B. Kerr - Marcowe fiołki

Każdy ruch kombatancki obrasta w rzekomych kombatantów, bo to daje pozycję i dodatkowe korzyści. W III Rzeczypospolitej kuriozalnym przypadkiem był minister do spraw kombatantów, który wystąpił o "należne" przywileje, mimo że w czasie wojny miał kilka lat.

Książka Philipa Kerra jest modnym ostatnio połączeniem klasycznej powieści kryminalnej z historycznym reportażem. Zawiła intryga sensacyjna dzieje się w realiach, które od autora wymagają rzetelnych studiów historycznych. Wszystko jest „z epoki" - opisy tramwajów, ulic, ubiorów, restauracji warunków życia są realistyczne, a fantazja autora trzymana w ścisłych ryzach.

W takie tło wpisana jest intryga, w wypadku „Marcowych fiołków" sięgająca szczytów władz hitlerowskich. Trochę seksu, zgorzkniały, ale wciąż imponujący sprawnością intelektualną były oficer policji kryminalnej detektyw Bernhard Gunther - to się czyta. Miejmy nadzieję, że wydawca sięgnie i po inne tytuły z tego cyklu.

 

Recenzja: Andrzej Garlicki, Polityka.pl

Kryminalistyka Grabarz Polski Paradoks Dziennik Literacki Kalio czyta
Konflikty Prowincjonalne Nauczycielstwo Gildia Modowo Swiat ELit
Arsenał Secretum Fashion Doctors Przy Kominku Arena Horror
Zbrodniawbibliotece Matras Creatio.art.pl Unreal Fanatsy