Recenzja

Marcowe fiołki - Czytam, więc jestem

Philip B. Kerr - Marcowe fiołki


Z dużą ciekawością obserwowałam, jak wyglądało życie Niemców po dojściu do władzy Hitlera. Zastanawiałam się, jak on to zrobił, że całe tłumy uległy histerii i naród pozwolił się sterroryzować. Nie dowiedziałam się, ale po raz kolejny skonstatowałam, że garstka maniaków i oszołomów potrafi zastraszyć normalną większość. Znajoma wątpliwość?
Główny bohater nazistą nie był- to prywatny detektyw, który wikła się w skomplikowaną historię, która prowadzi go do gabinetu samego Goeringa.
Ostatnie rozdziały są wstrząsające, ponieważ oglądamy Dachau 36 roku.
Książka według mnie jest bardzo dobra, wręcz ważna dla miłośników historycznego czytania. Natomiast ktoś, kto lubi kryminały, miło spędzi nad nią czas.
Szczerze polecam.

 

Recenzja: Joanna Gołaszewska, Kalio.blog.onet.pl

Kryminalistyka Grabarz Polski Paradoks Dziennik Literacki Kalio czyta
Konflikty Prowincjonalne Nauczycielstwo Gildia Modowo Swiat ELit
Arsenał Secretum Fashion Doctors Przy Kominku Arena Horror
Zbrodniawbibliotece Matras Creatio.art.pl Unreal Fanatsy