Autor
Krzysztof Gonerski
Od ponad trzydziestu lat wierny gdańszczanin. Z zawodu prawnik. Pasjonat sztuki filmowej. Wielki fan kina grozy, zafascynowany azjatyckim horrorem oraz kulturą i sztuką Dalekiego Wschodu. Miłośnik Breta Eastona Ellisa i Edgara Allana Poe.
Przygodę z pisaniem zacząłem, dzieckiem niemal będąc w kolebce. Dokładnie w wieku sześciu lat. I tak już zostało. Młodość spędziłem na gniewnej i chmurnej poezji, ciesząc się sławą klasowego wieszcza. Czasy studenckie to krok naprzód – proza poetycka. Ostatnie lata odkryły przede mną niezmierzone rejony literackiej grozy. Zdaje się, że znalazłem w niej swój skromny kawałek podłogi. Większość dotychczasowych utworów kończyła w szufladzie, konkursowa rywalizacja nie pociągała mnie, a przyjemność pisania była i jest dla mnie priorytetem. Ale ciągnie artystę do szerokiej publiczności. A kiedy los zsyła mu taką okazję – grzech nie skorzystać. „Prezent” – opowiadanie zamieszczone w niniejszej antologii jest moim literackim debiutem. Tym właśnie zgrzeszeniem.
Przygodę z pisaniem zacząłem, dzieckiem niemal będąc w kolebce. Dokładnie w wieku sześciu lat. I tak już zostało. Młodość spędziłem na gniewnej i chmurnej poezji, ciesząc się sławą klasowego wieszcza. Czasy studenckie to krok naprzód – proza poetycka. Ostatnie lata odkryły przede mną niezmierzone rejony literackiej grozy. Zdaje się, że znalazłem w niej swój skromny kawałek podłogi. Większość dotychczasowych utworów kończyła w szufladzie, konkursowa rywalizacja nie pociągała mnie, a przyjemność pisania była i jest dla mnie priorytetem. Ale ciągnie artystę do szerokiej publiczności. A kiedy los zsyła mu taką okazję – grzech nie skorzystać. „Prezent” – opowiadanie zamieszczone w niniejszej antologii jest moim literackim debiutem. Tym właśnie zgrzeszeniem.
Książki
Pokój do wynajęcia
Drzewa, fotel, zegar, który zatrzymuje się zawsze na tej samej godzinie. Jeśli wydaje ci się, że jesteś bezpieczny, poczekaj…
Trupojad. Nie ma ocalenia.
Oto wspaniała antologia polskiego horroru! Zaprawdę, nie znacie dnia ani godziny, kiedy przyjdzie po was Grabarz!


















