Czytajmy Wrońskiego!
Kuba Olkowski z Kuriera Lubelskiego o Marcinie Wrońskim
Jest w naszym mieście pewien młody człowiek, Marcin Wroński się zwie, który kocha Lublin i ma fantastyczny dar pisania takich książek, które czytelnika wsysają i wsiorbują. Jego książki bierze się do ręki i odkłada dopiero po dotarciu do ostatniej strony. A w dodatku to znakomita lektura na lato - bo to kryminały. A ich "wartość dodana" polega na tym, że akcja osadzona jest w Lublinie, i to w latach trzydziestych.
Pasjonat Wroński przekopał się przez tony archiwaliów i prac naukowych (nie bez pomocy innych pasjonatów, a nawet policjantów KWP). I odtworzył coś, co zafascynuje każdego, kto choć trochę interesuje się Lublinem i jego historią. Zaułki Starego Miasta, mosty na Czechówce, dzielnica żydowska, staw na Wieniawie, fabryka samolotów, kabaret "Frascatti", Rury Jezuickie (dzisiaj okolice Nadbystrzyckiej) czy, za przeproszeniem, burdele na Żmigrodzie. Do tego przekonujące osobowości, przedwojenne realia polityczne i obyczajowe, język, nawet procedury policyjnych śledczych. Plus liczne niuanse, na przykład pojawiający się gościnnie warszawski komisarz Przygoda - znany nam przecież od dawna skądinąd…
Zatem - czytajmy Wrońskiego!
Całość artykułu dostępna TUTAJ
Wywiad z Kamilą Shamsie
2009-07-14
Zapraszamy do przeczytania wywiadu przeprowadzonego z jedną z najlepszych autorek wydawnictwa Red Horse!
Powstanie film o 47 roninach!!!
2008-12-10
Powstanie film o 47 roninach!!! Główną rolę zagra Keanu Reeves!




















