Ksišżka
Błędy
data wydania:
9 maja 2008
ISBN: 9788360504550
cena: 24,99 zł
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 304
oprawa: miękka
Odwiedź magiczny Poznań naznaczony brudem i śmiercią
Nieszczęśliwi ludzie – sfrustrowany pracownik banku i zadręczona przez matkę sprzątaczka – stają w centrum tajemniczych wydarzeń. Ulice miasta spływają krwią, zmarli spacerują między żyjącymi, pomniki opuszczają cokoły. Kim są dziecięce duchy i tajemniczy Misjonarze?
Co łączy człowieka, odcinającego ludziom stopy z bezimiennym mężczyzną, spełniającym wszystkie marzenia? Jaka rolę w tym wszystkim odgrywa opowieść o klątwie, sięgającej mroków średniowiecza?
Są marzenia niewarte swej ceny i cuda przemienione w klątwy.
Zło przychodzi cicho. Ukradkiem. Przemycone.
Jakub Małecki śmiało sięga po koronę horroru – "Przemytnik cudu" oszałamia rozmachem wizji i wywołuje prawdziwe przerażenie.
Łukasz Orbitowski
Recenzje
2009-04-08
Przyznam się bez bicia - nigdy nie byłem fanem horrorów. Nie to, żebym się bał, ale ta konwencja niespecjalnie mi odpowiada. Tym bardziej z pewnym niepokojem rozpocząłem lekturę książki Jakuba Małeckiego zatytułowanej „Błędy", która reklamowana jest jako horror właśnie. Na szczęście moje obawy okazały się bezzasadne, bo oprócz horroru znalazłem w prozie Małeckiego coś więcej.
2009-04-09
W ostatnich czasach na naszym rynku coraz śmielej poczynają sobie autorzy grozy. Jest to sytuacja tym bardziej komfortowa, że sporą część stanowią pisarze z rodzimego podwórka. Najbardziej jednak zaskakujące jest to, że w gruncie rzeczy ilość idzie w parze z jakością, a każdy kolejny debiut rodzi nową nadzieję. Tak też jest i w przypadku „Błędów” Jakuba Małeckiego
2009-04-09
Pierwszy raz z twórczością Jakuba Małeckigo zetknąłem się podczas czytania opowiadania "Opowieść Oszusta", znajdującego się w antologii "Trupojad. Nie ma ocalenia". Już wtedy czułem, że nie będzie to ostatnie moje spotkanie z pisarstwem tego autora. Minęło paręnaście tygodni i jestem świeżo po lekturze jego debiutanckiej książki pod tytułem "Błędy". Książki nietypowej z wielu względów.
2009-04-09
Może mam nie po kolei w głowie, ale lubię książki pisane z potrzeby serca. A na takie określenie z pewnością zasługuje debiutancka powieść Jakuba Małeckiego. Już sam jej tytuł, nieco enigmatyczny, ale zarazem intrygujący, sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z pozycją co najmniej nietuzinkową.Tak też jest w istocie.
2009-04-09
Zło, okrucieństwo i krew – oto główni bohaterowie na kartach „Błędów” Jakuba Małeckiego. Książka jest lekturą dla czytelników o wyjątkowo mocnych nerwach. Brutalna powieść, pełna apokaliptycznych wizji mówi o błędach, za które potępieńcom przyszło zapłacić w koszmarny sposób. Pisarz roztacza przerażającą wizję piekła na ziemi, osadzoną na poznańskich ulicach.
2009-04-09
Pierwszą zachętą do zapoznania się z książką Małeckiego jest… okładka. Niezła i dość sugestywna grafika starannie wydrukowana na froncie powieści sugeruje intrygujące spotkanie literackie. W rzeczy samej, zawartość jest bardzo intrygująca. I co tu dużo gadać: mocna. Cholernie mocna. Czy jednak w pozytywnym sensie?
2009-04-09
"Błędy" Jakuba Małeckiego (wydawnictwo RedHorse) to kolejny poznański debiut z akcją osadzoną w poznańskich realiach. Książkę rozpoczyna pięć opowiadań: "Jestem królem niczego", "Dłonie", "Papaver Somnifer", "Cyryl" oraz "Opowiedz mi swoje życie". Powieść niby zaczyna się dopiero potem, ale tak naprawdę te opowiadania są pewnym przygotowaniem na to, co dzieje się w "Błędach". A dzieje się naprawdę dużo i to z przytupem.
2009-04-09
W pierwszej części pięć opowiadań, każde inne, każdego akcja rozgrywa się w Poznaniu, każde z siłami magicznymi oplatającymi szarą, brudną rzeczywistość. Ludzie pogodzeni z losem, bohater główny nie chce być obojętny na niego obojętnym. Nie chce się poddać codzienności.
2009-04-09
Horror ze smerfem w tle Wstrętne koszmary muszą się śnić Jakubowi Małeckiemu. Bo przecież nieprzypadkowo jego bohaterowie tak często budzą się na pomiętym i przepoconym prześcieradle mając nadzieję, że wstający dzień będzie nieco łaskawszy niż piekielna noc. A cały horror polega na tym, że dzień regularnie okazuje się tu jeszcze bardziej wredny niż noc, rzeczywistość okrutniejsza niż najgorszy sen.
2009-04-09
Czytam powieści i opowiadania Łukasza Orbitowskiego i zaczynam przewidywać, że kiedyś powstanie przewodnik po Krakowie i okolicach na podstawie jego dzieł, tak jak stało się choćby z Kodem Leonarda da Vinci, czy Cieniem wiatru. Czasami zresztą mam wrażenie, że mógłbym sam taką książkę napisać. Nie martwcie się jednak, drodzy czytelnicy, tak się na pewno nie stanie – ale być może ktoś, kto czytał Błędy Jakuba Małeckiego, pokusi się o oprowadzanie w ten sposób gości po Poznaniu.
2009-04-09
Jakub Małecki zadebiutował w Trupojadzie - świetnej antologii opowiadań grozy, satanistyczną historią o konsekwencjach kłamstw i oszustw. W dłuższej formie wypowiedzi postanowił kontynuować rozważania na temat kondycji moralnej człowieka i jego konszachtów z diabelskimi siłami piekieł. W Błędach opowiada historię grupy igrających z losem młodych ludzi, którzy, wcale nie przez przypadek, na swojej drodze spotykają zagadkową, mefistofeliczną postać niebezpiecznego i okrutnego starca.
2009-04-09
Horror, groza to gatunki, które zwykle do mnie nie trafiają. Choć w założeniach mają wywoływać poczucie niepewności, a może nawet zagrożenia, to w rzeczywistości prędzej przysparzają o wybuchy śmiechu lub uśmiech politowania. By sprawnie pisać w tej odmianie fantastyki, trzeba umieć przetwarzać rzeczywistość w sposób oddziałujący na podświadomość czytelnika. W polskiej prozie do osób posiadających takie umiejętności należy przede wszystkim Łukasz Orbitowski, także Jarosław Grzędowicz często realizuje się w tej formie. I na nich w zasadzie koniec, oprócz wymienionych trafiają się sporadyczne przypadki.Jakub Małecki to nowe nazwisko na naszej literackiej scenie grozy. Do tej pory opublikował kilka opowiadań w pismach, wzbudził pewne zainteresowanie czytelników. Teraz, gdy wyszła jego debiutancka książka „Błędy”, możemy lepiej ocenić skalę jego talentu i stwierdzić, czy należy do grona, które potrafi przestraszyć czytelnika, czy też raczej budzi zażenowanie.
2009-04-09
Zło jest w każdym z nas. Często, choć jesteśmy tego nieświadomi, sami go poszukujemy i prowokujemy do działania. Zło niczym śmierć nie ominie nikogo. Jego ofiarą stają się wszyscy bez względu na wiek, wykształcenie, religię. Zło przybiera wiele postaci. Nie ogarnie go często nawet szkiełko i oko największego mędrca. Zło oszukuje, by osiągnąć swoje mroczne cele. Drwi z nas. Śmieje się z naszej głupoty i naiwności.Horror „Błędy” Jakuba Małeckiego jest analizą zmagań zwykłego, szarego człowieka z mrocznymi siłami, owym złem, brutalnie wkraczającym w jego życie.
2009-04-09
Czy to możliwe, żeby w książce przesiąkniętej krwią, złem i okrucieństwem spotkać Boga? Jakub Małecki i jego „Błędy" prowadzą nas przez cztery części historii, niczym przez piekielne kręgi, wprost w otchłań nienawiści i zepsucia. Mimo że mamy wybór dzięki naszej wolnej woli, kroczymy ślepo przed siebie, nasiąkając duszną atmosferą książki. Iks, Lewy i Bambus, kluczowe postacie opowieści, również uczestniczą w tej grze. Scenariusza do niej nie tworzył jednak Małecki, bowiem walka pomiędzy dobrem a złem toczy się już od zarania dziejów.
2009-04-09
Od początku mojego obcowania z literaturą lubię książki mocno osadzone w naszej polskiej rzeczywistości. Nie wspominam nawet o klasycznych utworach pisanych w naszym rodzimym języku, ale o poletku fantastycznym. Pamiętam jeszcze, jak duże wrażenie zrobiły na mnie opowiadania z Księgi Jesiennych Demonów, mile wspominam zaskoczenie wywołane przez Prawego, lewego, złamanego… i fenomenalne Tracę ciepło. Kiedy tylko zobaczyłem w zapowiedziach, że szykuje się kolejna książka w podobnym klimacie, od razu wiedziałem, iż będę ją miał.
2009-04-09
Apokalipsa nastała w Poznaniu. Ludzie beznamiętnie szarpią sobie języki cążkami, bloki, jakby ukazując kolce najeżają się wydartymi kablami, tajfun Cyryl skłania do brutalnych mordów...Ale zaraz. Przecież tu jest normalny świat. Dresiarze palą zioło na ławeczce, kradną lusterka samochodów, w autobusie jedzie aktor z Plebanii, w Żabce można kupić tanie piwo, a allegro jak działało, tak działa. O co tu chodzi?
2009-04-09
Jakuba Małeckiego poznałem poprzez opowiadanie Opowieść oszusta z antologii horroru Trupojad. Nie ma ocalenia . Był to, według mnie, jeden z dwóch najlepszych tekstów w tym zbiorze. Kiedy więc wydawnictwo Red Horse zaproponowało Valkirii objęcie patronatem jego książki i napisanie przedpremierowej recenzji, nie zastanawiałem się wcale. Pomyślałem, że chętnie zobaczę, czy autor podoła wyzwaniu, jakim jest dłuższa forma literacka. Co z tego wyszło? Zapraszam dalej.


.png)




























